• Wpisów:756
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 20:04
  • Licznik odwiedzin:15 503 / 1974 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Tak, dokładnie tyle mnie tu nie było, dłuuuugo, może warto wrócić .. :)
 

 
Jest chujowo. Nie umiem poradzić sobie z Jego odejściem. Przecież był i nadal jest dla mnie wszystkim. Odchodząc, zabrał mi to, co było dla mnie najważniejsze, zabrał mi szczęście. Każdego dnia zamykam się w sobie coraz bardziej. Coraz bardziej tęsknię. I zastanawiam się ile dni jeszcze tak będzie. Ile czasu musi jeszcze minąć, żebym mogła spokojnie myśleć o Nim i nie płakać. Chcę znowu cieszyć się życiem, być szczęśliwa. Nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak bardzo Go kochałam. I nadal kocham.
  • awatar raandall: taa .. dokładnie . + wbijaj do mniee . ; 3!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
To nie jest tak, że przestałam tęsknić, zapomniałam. Nie. To, że tego nie okazuje wcale nie znaczy, że już jest dobrze. Jest cholernie źle, brakuje mi Ciebie, brakuje mi tych wieczornych rozmów, tej świadomości, że zawsze mogłam do Ciebie napisać i wiedziałam, że mi pomożesz. Brak mi tego budzenia się w środku nocy tylko po to, żeby z Tobą pisać. Tęsknie za tym, gdy mówiłeś, że mnie kochasz, że kiedyś będziemy małżeństwem, będziemy leżeć razem przed telewizorem i tak po prostu będziemy szczęśliwi. Brakuje mi Ciebie. Nadal nie nauczyłam się z tym żyć, czasem mam ochotę zamknąć się w pokoju i płakać. Albo coś sobie zrobić. Nie chcę żyć bez Ciebie, ale wiem, że muszę, bo mam wspaniałą rodzinę i ludzi, którzy we mnie wierzą. I wiem, że właśnie dla nich muszę żyć, mimo że tak cholernie za Tobą tęsknię.
 

 
Widzisz, miałam kiedyś faceta, który był dla mnie wszystkim. Więcej niż przyjaciel czy chłopak. Zastępował mi wszystko i wszystkich. Liczył się tylko On. Znałam Go tylko z internetu, ale ufałam mu i kochałam Go ponad wszystko. On mnie też, tak mówił. Mówiłam Mu o problemach w domu, w szkole, o tym, co mnie cieszy, jak minął mi dzień. Pomagał mi. Rozumiał mnie i świetnie się dogadywaliśmy. Kłótnie też były, czasem przez to płakałam. Jednak szybko się godziliśmy. Nie wyobrażałam sobie, że mogę go stracić. Za miesiąc mieliśmy się spotkać. Jednak się nie spotkamy. Wiesz czemu? Bo dokładnie po pół roku powiedział, że to koniec. Myślałam, że to zwykła kłótnia i się pogodzimy. Jednak się nie pogodziliśmy. Płakałam przez cały dzień. Nie umiałam zebrać myśli. Myślałam, że z czasem będzie lepiej, ale nie jest. Dziś mijają dwa tygodnie odkąd odszedł. I co? Jest dokładnie tak jak pierwszego dnia, a nawet gorzej. Budzę się rano i pierwsze co robię, to wchodzę na gg i sprawdzam, czy może nie napisał. Potem wchodzę na fb i sprawdzam, czy dodał nowe posty. I płaczę. Tak wygląda każdy mój dzień. Obiecywał, że zawsze będzie przy mnie. Jak widzisz 'zawsze' trwa krócej niż myślisz. Tak. Mimo że cholernie mnie zranił, że przepłakałam tyle nocy i dni przez Niego, ja nadal mam nadzieję, że On jeszcze napisze. Głupie, wiem, On nie napisze, nie odezwie się. Ale ja i tak czekam. Kretynka. I co? Powiesz mi teraz, że z tęsknoty się nie umiera? Nieprawda. Ja umieram każdego dnia na nowo. Każdego pieprzonego dnia czuję, że już nie dam rady. A teraz zastanów się nad tymi słowami i doceń to, co masz, zanim to stracisz. Walcz o tych, których kochasz, zanim oni odejdą, bo potem będzie już za późno.
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
  • awatar Szalona Wredotka ♥: rozumiem, rozumiem ;* właśnie widzę, że dodałaś nowy wpis. cieszę się , że znalazłaś chwilę ;*
  • awatar Kaaaasia . ; 3: @Szalona Wredotka ♥: dziś po południu postaram się coś dodać, bo narazie nauki sporo i czasu brakuje, a rano weny jakoś nie mam . ♥ :*
  • awatar Szalona Wredotka ♥: Ejjj misia kiedy nowe wpisy ? <33333
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›